Cześć, jestem
Hania
Moja historia
Na starość zamiast opieki dostałam bilet na działki. Pamiętam, jak zagubiona błąkałam się po ogródkach ROD – nic nie widzę, a moje dziwne poruszanie się wynikało po prostu z tego, że nie wiedziałam, dokąd iść. To cud, że w ogóle przetrwałam. Mam około 12–14 lat i nikt by nie uwierzył, że tak długo da się żyć w takich warunkach. Zamiast spokojnej starości spotkał mnie strach, głód i samotność.
Od kilku miesięcy mieszkam w Domu Tymczasowym, ale wciąż nikt się mną nie interesuje. A ja tak bardzo chciałabym jeszcze dostać szansę na normalny, bezpieczny dom. Jestem wysterylizowana, mam ujemne testy fiv/felv, zostałam odrobaczona. Straciłam większość zębów, bo były zepsute, ale jem wszystko z apetytem. Z kuwety korzystam bezbłędnie, w mieszkaniu radzę sobie świetnie.
Nie widzę i już nigdy nie będę widzieć, ale to nie przeszkadza mi w codziennym życiu. Dwa razy dziennie biorę leki na serce. Mogłabym mieszkać z jednym spokojnym kotem albo starszym, mało ruchliwym psem, ale przede wszystkim potrzebuję ciszy i spokoju – chaos i nadmiar zwierząt mnie stresują.
Jestem bardzo towarzyska i kochana. Uwielbiam być głaskana, rozpoznaję swojego opiekuna po głosie i przybiegam na zawołanie, gdy wraca do domu. Bardzo bym chciała, żeby ktoś dał mi jeszcze szansę i pokazał, czym jest prawdziwy dom.
Zdjęcia
O mnie
- Samica
- 5+ lat
- Mieszana
- Kanapowiec
- Krótkowłosy
Stosunek do innych
-
- Koty
- Nie lubi
-
- Psy
- Nie lubi
-
- Dzieci
- Lubi
Metryczka
-
- Czip
- jeszcze nie
-
- Kastracja
- jest
-
- Szczepienia
- są
Nie możesz adoptować na stałe?
Nic nie szkodzi, naszych podopiecznych możesz adoptować również wirtualnie lub wspomóc nas w inny sposób.
Decydujesz się na adopcję? Super! Po kliknięciu na przycisk zobaczysz, w jaki sposób wysłać zgłoszenie adopcyjne.